• -

Spotkanie w klasie I A z okazji Dnia Babci i Dziadka

Category : Aktualności

25 stycznia tego roku miało miejsce w naszej klasie radosne wydarzenie- długo oczekiwany Dzień Babci i Dziadka. Przygotowania trwały od pewnego czasu i impreza udała się nadzwyczajnie, więc warto było. Ale po kolei……….

Dziadkowie przyszli wcześniej i pomagali nam przebrać się w stroje. Mieliśmy też rekwizyty. Było więc, jak w prawdziwym teatrze. Pani Kasia siedziała przed nami w roli suflera, dlatego trema opadła, bo nikt się nie bał, że zapomni tekst.

Jeden kolega przyniósł prawdziwe ptaszki w klatce i tak nas to zajęło, że już nikt się nie denerwował występem. Daliśmy z siebie wszystko. Śpiewaliśmy głośniej i radośniej od ptaszków. Dziadkowie klaskali, tupali i całuski nam dawali.

No i wreszcie nastąpił bardzo uroczysty moment, wręczenie laurek z życzeniami. Każdy się postarał, więc Dziadkowie byli bardzo wzruszeni i przejęci. Potem zwiedzili wystawę naszych prac. To były wspaniałe portrety naszych kochanych Babć i Dziadków. Prawdziwe dzieła sztuki. No, a później wystawne przyjęcie. Zasłużyliśmy na smakołyki (tak twierdziły Babcie i Dziadkowie, którzy byli z nas dumni).

Po imprezie nas oświeciło: może takie imprezy powtarzać częściej?

Babcie i Dziadkowie byli za, a my dobrze wiemy, jak bardzo nas kochają.

oprac. Katarzyna Kerep

Spotkanie w klasie I A z okazji Dnia Babci i Dziadka

25 stycznia tego roku miało miejsce w naszej klasie radosne wydarzenie- długo oczekiwany Dzień Babci i Dziadka. Przygotowania trwały od pewnego czasu i impreza udała się nadzwyczajnie, więc warto było. Ale po kolei……….

Dziadkowie przyszli wcześniej i pomagali nam przebrać się w stroje. Mieliśmy też rekwizyty. Było więc, jak w prawdziwym teatrze. Pani Kasia siedziała przed nami w roli suflera, dlatego trema opadła, bo nikt się nie bał, że zapomni tekst.

Jeden kolega przyniósł prawdziwe ptaszki w klatce i tak nas to zajęło, że już nikt się nie denerwował występem. Daliśmy z siebie wszystko. Śpiewaliśmy głośniej i radośniej od ptaszków. Dziadkowie klaskali, tupali i całuski nam dawali.

No i wreszcie nastąpił bardzo uroczysty moment, wręczenie laurek z życzeniami. Każdy się postarał, więc Dziadkowie byli bardzo wzruszeni i przejęci. Potem zwiedzili wystawę naszych prac. To były wspaniałe portrety naszych kochanych Babć i Dziadków. Prawdziwe dzieła sztuki. No, a później wystawne przyjęcie. Zasłużyliśmy na smakołyki (tak twierdziły Babcie i Dziadkowie, którzy byli z nas dumni).

Po imprezie nas oświeciło: może takie imprezy powtarzać częściej?

Babcie i Dziadkowie byli za, a my dobrze wiemy, jak bardzo nas kochają.

oprac. Katarzyna Kerep